Dyskusja użytkownika alaMAkota
OZON spadł o -26% przy otwarciu rynków, handel jest teraz wstrzymany. Uderzenie w magazyny ozon w weekend miało sens
Do tego właściciele punktów odbioru Wildberries mają niezły problem - nie są w stanie utrzymać swoich punkcików. Dojeżdżają ich wysokość czynszu, brak klientów, brak obrotu i kara od WB.
Gotowi są oddać swoje punkciki za darmo, byle tylko nie płacić czynszu za zadłużone lokale.
Gospodarka typu „analogownietwmirie” po raz kolejny pękła.
W rezultacie domorośli biznesmeni nie mają pieniędzy ani na wypłaty dla niewolników za ladą, ani na czynsz. Przetrwają tylko najtwardsze sztuki, które same tyrają we własnej klitce bez weekendów, zamiast zatrudniać pracowników.
W całym tym bagiennym imperium znajduje się około 94 000 punktów odbioru Wildberries, a ta śnieżna lawina strat rośnie z każdym dniem.
W rosji otwarcie franczyzowego punktu odbioru Wildberries było promowane jako „łatwy pasywny dochód”, przez co tysiące ludzi wzięło kredyty na ich uruchomienie.
Towary z powodu zniszczonych magazynów nie docierają na czas lub są anulowane.
Właściciele punktów nie generują zysków, przez co nie mają z czego zapłacić czynszu za lokale ani pensji pracownikom.
Z powodu drakońskich kar umownych nakładanych przez Wildberries za zamknięcie punktu, franczyzobiorcy masowo próbują oddać swoje placówki komukolwiek za darmo, byle tylko nowy chętny przejął na siebie długi i opłaty za wynajem.
#wojna #rosja #ukraina
