Komentarze (16)

@maximilianan Odbyła się wielodyscyplinarna konsultacja (MDO), rozmawiałam z moim zespołem z Centrum Ekspertów Eutanazji i teraz mogę wreszcie ogłosić swój ostatni dzień.


W sobotę 27 stycznia moja ekipa przyjedzie do mojego domu i eutanazja odbędzie się w godzinach 1330.


Zdecydowałem się podać datę i godzinę do wiadomości publicznej, ponieważ wszyscy byliście bardzo podekscytowani tą chwilą ze mną. Z doświadczenia wiem, jak pomocna może być wiedza o tym, kiedy coś się dzieje, aby móc przez chwilę nad tym pomyśleć lub zapalić świeczkę, jeśli chcesz.


Mam tylko prośbę: poczekajcie do 14:30 z publikacją pamiątkowych zdjęć i tym podobnych.

I proszę, nie życz mi dobrej podróży, szkoda, że ​​nie jadę na wycieczkę (wakacje na plaży byłyby miłe ), ale myślę, że wracam do tego, co było przed moimi narodzinami: nie ma istnienia, nie świadomość. Ostateczny spokój.

(Ta część postu powinna być zabawna i wesoła, ale niestety znowu zrobiło się ciemno, przepraszam. )


Osoby zaproszone na nabożeństwo pożegnalne (osobiście lub poprzez transmisję na żywo) otrzymają kartę pogrzebową pocztą lub za pośrednictwem mediów społecznościowych.


Nie wiem, czy uda mi się napisać kolejny post, ale jeśli nie: pragnę podziękować wszystkim, którzy byli przy mnie w czasie mojej choroby – a szczególnie w okresie poprzedzającym ogłoszenie chęci eutanazji. Niezależnie od tego, czy chodziło o miłą pogawędkę ze mną w mediach społecznościowych, od czasu do czasu pytając, jak się sprawy mają, prowadząc głębokie rozmowy o cierpieniu i śmierci, czy też wysyłając miłe filmy o zwierzętach, gdy nie mogłeś znaleźć słów. Nie ma znaczenia, czy znamy się długo i dobrze, czy tylko trochę. Sprawiliście, że czuję się mniej samotna i jestem za to bardzo wdzięczny.


Kocham cię, Lauren


Edycja: P.S. Jeśli chodzi o pozostawianie komentarzy: dziękuję za wszystkie wspierające, miłe wiadomości. Wszystkie wiadomości zawierające niemiłe teksty, niechciane porady lub odniesienia do religii zostaną usunięte. (Modlitwa jest w porządku.) Okazuj szacunek mnie i osobom wokół mnie. Dziękuję.

@Konto_serwisowe nazwa nie oddaje tego jaka to jest przejebana choroba - chorzy twierdzą, że to nie chodzi o zmęczenie i że ich tzw zmęczenie nie przypomina zwykłego zmęczenia, to są bardziej tortury (cały czas czują ból i nie mają na nic siły, żadne leki nie działają)

Zaloguj się aby komentować