Ordynarne zachowanie burmistrza Chełmży Pawła Polikowskiego podczas sesji rady miejskiej, która odbyła się 18 czerwca. Radna Kinga Krupcała zwróciła burmistrzowi uwagę, by ten nie manipulował – „Proszę nie wkładać w moje usta rzeczy, których nie mówię, ja się po prostu zapytałam, jakie jest prognozowane zadłużenie na koniec tej kadencji. To wszystko, więc takie dopowiadanie, wie Pan, proszę za mnie nie mówić rzeczy”. W odpowiedzi burmistrz wypalił – „Pani radna, nie ma takiej rzeczy, którą bym chciał w Pani usta włożyć, naprawdę”. „Aż mnie zamurowało. To jest po prostu obrzydliwe” – dodała kobieta w reakcji na słowa burmistrza.
To chyba #polityka #patostreamy :)