Op przyszedł umenczon po 12h do przechowalni, liczył na przysznic, spokój i tak dalej… drzwi od chałupy otwarte, w przedpokoju światło zapalone, w progu pokoju leżał stanik, współlokator pelkowal, że aż aż, wyskoczył z golą fujarą, powiedział "siema" i trzasnął drzwiami od pokoju swego. Zostawiłem graty, zabrałem leki i wyszedlem, siedzę przy torach… jestem wkurwiony. Teraz się będę szwendał po nocach, żeby obcy chłop se chędożył. #przegryw



