Komentarze (7)

@Deykun z takich ciekawszych akcji w ogeju pamiętam, że ponieważ nigdy nie umiałem we flotę, to zajmowałem się głównie handlem "wodą". Zaopatrywali się u mnie najwięksi flociarze i miałem dzięki temu względny spokój. Własną jakąś tam flotę też jednak miałem, ale ukrywałem ją skrzętnie przed zezłomowaniem.


Było paru takich mocnych graczy, którzy mocno się dawali we znaki innym i mój sojusz postanowił zrobić na nich zasadzkę. Siły mieliśmy jednak słabe, więc do pomocy zwerbowaliśmy największego koksa na uni (jakiś rusek to chyba był) i ja też tam dołożyłem się ze swoimi statkami. Kilka godzin planowania, żeby zsynchronizować floty i trafić w odpowiedni moment... i się udało.

Goście po tym poszli na urlop ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Potem, na forum pod raportem z bitwy ludzie pytali mnie, gdzie ja do tej pory swoje statki tak skutecznie ukrywałem.

@MostlyRenegade jeszcze na studiach graliśmy w jakiegoś klona ogame (Galaxy Wars?), pamiętam że dla klanu pisałem skrypty, które liczyły i podnosiły flotę jak trzeba było, czy do ataku czy spieprzać przed złomowaniem. Zostawiało się kompa 24/7 włączonego, zresztą i tak torrenty latały w tle...

@wonsz do ogame były jakieś symulatory do tego, ale przycisk trzeba było kliknąć ręcznie. W synchronizacji flot chodziło jednak nie tyle o zgranie przylotu wszystkich statków w jednym momencie, ale zachowanie minimalnego wyprzedzenia przed flotami przeciwnika. Gdybyśmy przylecieli za wcześnie, wróg mógł puścić sondy na chwilę przed atakiem i zorientować się, że leci w pułapkę.

Zaloguj się aby komentować