Dyskusja użytkownika SzubiDubiDU
Ogólnie to mam takie małe śmieszne autko z napędem hybrydowym. Problem jest taki, że po 22 latach to ta bateria hybrydowa tak trzyma prąd jak emeryt mocz - czyli wcale.
Dlatego staram się jeździć taktycznie aby nie mieć problemów, że prądu zabraknie podczas najgorszego momentu. Czyli zazwyczaj staram się rozpędzić auto z górki, zachować moment i gdy nadchodzi następna górka to wytracam tylko część prędkości ale chociaż tiry mnie nie wyprzedzają pod górę. Przy okazji jest bardziej eko bo wspomagam się grawitacją.
No ale też widzę jak inni jeżdżą i z moich obserwacji to: mnóstwo ludzi nie wie co robi. Trzymają niską prędkość przed wzniesieniem. Potem pojawia się pochyłość więc dodają gazu aby nie tracić prędkości więc mamy najgorsze warunki dla silnika: niskie obroty (po co redukować) i gaz wklepany do końca, za silnikiem czarna (albo niebieska chmura) a na liczniku 80km/h. Spalanie chwilowe 20L/100 zamiast normalnych 8L/100 ale się wczołgał i teraz... hamuje bo jest z górki więc jeszcze gotuje hamulce xD Jest już w dolince, zaraz kolejna górka i cykl się zaczyna od nowa.
#motoryzacja #polskiedrogi
