Odnośnie wczorajszego wpisu spod tagu #depresja i #panika

https://www.hejto.pl/wpis/panika-depresja-przez-wlasna-glupote-nie-bralem-lekow-przeciwlekowych-w-weekend-


Bardzo gorąco chciałbym podziękować wszystkim, którzy obdarzyli mnie dobrym słowem i radą.

Tak źle, jak wczoraj miałem okazję się czuć, nie czułem się chyba nigdy w swoim ponad trzydziestoletnim życiu. Owszem, zdarzały mi się mniejsze i większe odklejenia od rzeczywistości. Ale nie tak. Nie aż tak.

Dzis rano było lepiej, a teraz - całkiem dobrze.

Podkręciłem dawkę leku do maksymalnej, zaleconej przez lekarza, wypiłem wiadro melisy i zagryzłem ziołowymi pigułkami na uspokojenie. Miałem trochę obaw, że za dużo wszystkiego na raz, ale z drugiej strony - lepsza zamuła po melisie, niż atak paniki.

Dziś podjąłem jakieś proste taski, żeby jakkolwiek wystartować, ruszyłem też jeden większy i zrobiłem w kilka godzin więcej, niż przez ostatnie dwa dni.


Jestem dobrej myśli, będę bardziej uważał na branie leków na czas.


Uciąłem też możliwość kontaktu ze strony rodziców - zablokowałem ich numery, przekazałem info braciom o tym, co się dzieje.


Bardzo chciałbym opisać coś więcej ze swojej historii, ale nie dziś, nie mam na to siły.

Raz jeszcze dziękuję za wsparcie, jesteście wspaniali.

Komentarze (12)

@Belzebub nie pierwszy raz.

Wielokrotnie miałem nadzieję, że może coś dotrze do tych ich przestrzeni między uszami, za każdym razem kończyło się podobnie, jak ostatnio. Może się nauczę.

@GazelkaFarelka ja czasem jak mam lepszy dzień to ze smakiem se wypije i jest git. Innym razem jeden kubek straszliwie mnie składa

@GazelkaFarelka świadomie ograniczyłem razem z rzeceniem fajek - wcześniej pilem nawet 6 mocnych kaw + monterek + 2l yerby, teraz 2kawy i 1l yerby zazwyczaj

@yerboholik swoją drogą, nie możesz poprosić lekarza o jakieś benzo typu clorezepan aka tranxene?

Nie jest to żadne wyjście terapeutyczne bo uzależnia ale na takie awaryjne sutuacje, brany sporadycznie, doraźnie pomaga i szybko wycisza stany lękowe. Po co masz się męczyć, tym bardziej, że spirala się nakręca. Im jest gorzej, tym jest gorzej

Jak kiedyś miałem z tym problem, nosiłem zawsze jedna tabletkę w razie w i nie raz d⁎⁎ę uratował. Nawet sama świadomość, że masz przy sobie coś co ci pomoże, działa uspokajająco i prewencyjnie

@bejonse wlasnie tu jest pies pogrzebany - z historią nalogowego regulowania emocji wolalbym nie moec nawet benzo. W sumie to chyba nie probowalem ich brac. teraz lece na pramolanie, jak nie zapomne to bedzie dobrze

Zaloguj się aby komentować