Odciąłem prawie cały kontakt z rodziną. Moja dziewczyna też. Pracuję do zagranicznej firmy i sa plany żeby w pełni przejść na zdalne i będzie szło rzucić ten kraj. Ponownie. Wróciłem do niego raz ze względu na rodziców własnie i jedyne co z tego dobrego wyszło to poznałem świetną dziewczynę. Wychowałem się na Śląsku ale totalnie nie moje klimaty. Godania, alkoholizmu i ogólnie Kato płodzenia się. Piszę to bo w sumie szczęśliwy jestem, że miałem jaja im powiedzieć wprost jak jest i, że w sumie nie utożsamiam się ich światopoglądem. Najważniejsze w życiu to znaleźć własną ścieżkę, nawet jeśli ona jest w totalnym kontraście do tego jak żyje rodzina.


#gownowpis

Komentarze (19)

@-nvm- Dość toksyczna sami ze sobą nie rozmawiają, ale też otoczenie, sprawiło, że jak tylko wyjechałem to nagle wszystko zaczęło się układać i byłem pewny, że to jednak nie jest dobre miejsce dla mnie akurat.

@VanQuish ale w czym problem? Bo w sumie nie napisales nic, znam ludzi ktorzy uwazaja za picie piwka w weekendy za alkoholizm, wiec to tez nic nie znaczy. Co jest z nimi nie tak?

@e5aar Nie ma juz problemu nie jest to miejsce na wyciąganie brudów. Tylko zdanie, że nie krew sprawia, że rodzina to rodzina i ze trzeba przy nich tkwić jacy by nie byli. Co akurat wpajano wielu dekadami. Też można zrozumieć, że ktoś może w pokoju sobie odejść i jest to w porządku.

@Ludendorf nie maja, to bzdura dla idiotow i pospolstwa. Pierdolenie, jak 15latka, ktora po 2 paczkach szlug mowi, ze jest uzalezniona od nikotyny XD Alkoholizm to nie uzaleznienie jak od robienia jebanych zakupow, tylko ciezkie uzaleznienie, gdzie dochodzi do zmian w organizmie, a porzucenie alkoholu powoduje silne reakcje organizmu. Eh, wszedzie idioci. Ale zapasc w alkoholizm jest ciezko, trzeba byl wytrwalym, bo TRWA LATA, i trzeba mnostwo pic. Jak mozesz przestac pic z dnia na dzień, to kurla zaden z ciebie alkoholik, tylko zwykly przegryw, ktory zapija troski.


@VanQuish czaje, tez mam podejscie, ze jak ktos w rodzinie jest ch%^em to nie wazne kto to by byl ma mgo w d. i nie utrzymuje kontaktu. Czy toksyczne osoby - to samo.

@GetTheGringo dlaczego tak myślisz? W polsce mamy bardzo wpojony kult tradycji i rodziny. Kilka innych rzeczy też. Masz na swojej drodze kolegów - z czasem widzisz, że się różnicie i zwyczajnie nie chcesz dalej kontynuować takiej znajomości. A brat - w polsce to jakaś świętość. Różnicie się, nie lubicie się itd ale kontakt trzeba utrzymywać. Po co? O rodzicach to już w ogóle nie wspominam

@azor1 kurcze może rzeczywiście to kwestia wpojenia ale jednak dla mnie jest różnica między znajomymi i rodzina. I o ile przy toksycznych znajomych jak najbardziej jestem za zerwaniem kontaktu o tyle w rodzinie warto powalczyć o zdrowe relacje. OP już pierwszy dobry krok postawił bo powiedzial wszystko co mu na sercu leży. Dobry wstęp do pracy.

@AndrzejZupa okolice Lublina? Mój ziomek z tamtych okolic tak mówił na rodziców i się zastanawiam czy to było jeszcze rozpowszechnione gdzieś indziej w kraju.

Z ciekawostek: określenie Jareccy pochodzi z gwary więziennej a ściślej z poprawczaków. Ale zrobiło też "karierę" u nie osadzonych ¯\_(ツ)_/¯

@GrindFaterAnona Bardziej komiczne. Nie wiem czy słyszałeś Laskę gadająca po śląsku. Brzmi jak 40 letni mechanik samochodowy uwięziony w ciele 18 letniej dziewczyny.

Zaloguj się aby komentować