Od tygodni zastanawiam się nad tymi tajemniczymi spadkami intensywności ostrzału artyleryjskiego wojsk rosyjskich. Coraz więcej wskazuje na problemy logistyczne, więc przed ofensywami oszczędzają.
Wpis od Aleksandra Chodakorskiego dowodzącego i walczącego po stronie Rosjan
Pisałem to już pod innym postem, rozciągnięcie linii zaopatrzenia poza zasięg Himarsów daje efekty, to co wcześniej wozili 10 km, teraz muszą przewieźć 30-40 km ciężarówkami. To nawet nie tyle oszczędności, bo pewnie produkują odpowiednie ilości, po prostu logistyka klęka.
Wśród ogólnego bełkotu w komentarzach, zdarzają się wpisy, że głód amunicyjny zaczyna dotykać nie tylko Wagnera, ale staje się ogólnym problemem. Jest tam też ciekawy dokument, na którym widać zgłoszone zapotrzebowanie na amunicję i ilości wydane, niektórych rodzajów amunicji wydano całe 0.
@BattlemoveR właściwie to muszą przewieźć do 80-120km, bo bazy te największe są rozmieszczone do 200 km nawet od frontu. Himarsowanka trochę zmobilizowały ich do wzięcia pod uwagę poprawek logistycznych na ataki rakietowe