Komentarze (11)

@Zioman znajomy mieszka tam i teraz jest problem z nazewnictwem budynków i czy trzeba isc akty notarialne zmieniac czy co:D prawdziwy MORDOR

@gacek zmiany nazw ulic czy miejsc w historii miast mają miejsce co ileś lat. W Polsce głupie przepisy są, które wymuszają na mieszkańcach ponoszenie kosztów za wymianę dokumentów. Z tego też powodu osoby mieszkające przy ulicy, której patronem jest np. jakaś komunistyczna kanalia wcale nie są zadowolone z tego faktu.


A cyfryzacja życia urzędowego przyniosła taki skutek, że sto razy łatwiej teraz dokument stworzyć. Stąd ilość produkowanych papierów jest przerażająca. Przeglądałem w archiwum akta spraw z międzywojnia i wtedy było tak, że niezwykle oszczędnie gospodarowano papierem, bo trzeba było pisać wszystko ręcznie. I urzędnik zastanowił się dwa razy, jak napisać dużo i konkretnie nie marnując tuszu

@gacek a to nie są nowe ulice?

edit:

W ostatnich latach zaczęły powstawać tam również bloki mieszkalne i nowe mniejsze ulice, które trzeba nazwać. Dwie z nich zyskały więc niedawno patronów w postaci autora książek "Hobbit, czyli tam i z powrotem" i "Władcy Pierścieni" J.R.R. Tolkiena oraz czarodzieja z jego powieści Gandalfa. Zdecydowała o tym stołeczna komisja nazewnictwa, która na wniosek warszawiaków zrezygnowała z wcześniejszych propozycji nazw - Pirytowa i Tytanowa.

Zaloguj się aby komentować