Dyskusja użytkownika MurrayRothbard
Obwinianie Orlenu za "sztuczne zawyżanie cen" jest jak obwinianie psa za to że zjadł szynkę, która spadła na podłogę.
Każda firma będzie zawsze dążyła do ustalenia jednej ceny: tej, która przynosi największe zyski. Nie istnieje żadna inna cena, której poziom można racjonalnie i praktycznie wyznaczyć. W warunkach wolnorynkowych cena oczywiście byłaby niższa od ceny monopolisty, lecz dla monopolisty nie jest ona wyznaczalna empirycznie. Orlen nie był w stanie oferować swoich dóbr i usług po innych cenach, bo jeśli założymy że powinien był je obniżyć, to nie ma znaczenia czy ta cena byłaby niższa o grosz, czy może paliwo miałoby być rozdawane za darmo - nie istnieje żaden realny punkt zaczepienia wyznaczający "odpowiednią" cenę inną od ceny monopolisty.
Ekonomia jest w stanie potwierdzić za pomocą teorii, że wolnorynkowa cena paliwa byłaby niższa - natomiast nie jest w jej mocy podanie przepisu, sposobu, jak taką cenę można wyznaczyć w prawdziwym świecie. Wielkie, monopolistyczne (z nadania państwa) spółki nie mają innego wyboru niż ustalanie cen monopolistycznych, natomiast kontrola stricte polityczna nad nimi jest jeszcze gorsza, bo popada się wtedy w Problem Kalkulacji Ekonomicznej.
Wszelkie kontrole ników, uokików i im podobnych to czysta polityczna rozgrywka, całkowicie ignorująca prawa ekonomii.
#ekonomia #4konserwy #orlen a także #libertarianizm bo ASE

