Komentarze (6)

Przeczytałem kilka lat temu dla beki.


Co ciekawe facet który napisał tą książkę na zlecenie po latach przyznał się, że wszystko w niej zmyślił i ma teraz z tego powodu wyrzuty sumienia, bo książka okazała się bestsellerem i stworzyła kompletnie nieprawdziwy obraz Trumpa.

Gość miał takiego kaca moralnego, że zaczął przekazywać wszystkie honoraria jakie z niej dostaje na cele charytatywne.

@Basement-Chad To bardzo ciekawe, zgłębię temat. Aż trochę straszne jest to, że ludzie pałują się do tego typu treści i wierzą w bajki od pucbuta do milionera, że wystarczy pracować jak inni

@Dudleus Historia napisania tej książki jest w sumie ciekawsza od samej książki. Alan Schwatz który ją napisał, twierdzi, że większość opisanych wydarzeń i sytuacji musiał sam wymyślić, bo z Trumpem nie dało się w ogóle współpracować. Jako, że wówczas był biedny i zależało mu na kasie to stworzył fantastyczną historię w którym opisał fikcyjne życie nieomylnego geniusza biznesu. Trumpowi bardzo się to spodobało i od tego czasu zaczął traktować tą książkę jako swoją oficjalną autobiografię, a publika w to uwierzyła.

Schwartz po latach napisał "I put a lipstick on a pig"

Zaloguj się aby komentować