Dyskusja użytkownika smierdakow
O tym dlaczego w ostatnich dniach przed wyborami jeszcze wiele się może pozmieniać:
Uciekamy od polityki. Poziom zainteresowania kampanią wyborczą nadal jest wakacyjny. Trzydzieści pare procent się mocno interesuje, a reszta nie wróciła z urlopów i od grilla. Czekają.
Ostatnie trzy lata to same ciężkie doświadczenia - pandemia, wojna, inflacja - i oni nie są gotowi na przyjęcie kolejnej dawki. Dalsze zgniatanie puszek sprawia perwersyjną przyjemność tylko części elektoratu, która uzależniła się od funkcjonowania w podziale: jesteś za PiS-em albo przeciwko PiS-owi. Ale większość społeczeństwa przed tym ucieka. I nie wiemy, jakie będą ostatecznie ich zachowania wyborcze, czy dadzą się ponieść emocjom, a może pozostaną z boku.
Opozycji brakuje powiedzenia: różnimy się, mamy inne programy, ale będziemy razem tworzyć rząd, a oto pięć rzeczy, które chcemy zrobić. Kosiniak, Hołownia, Tusk, Czarzasty, Biejat stają razem i mówią: "Oto pięć ustaw, na które się dogadaliśmy".
Opozycja musi stworzyć miejsce, żeby normalsi przypłynęli mimo polaryzacji. Okładasz pięściami ten straszny PiS, krew się leje, oni okładają ciebie, ale reszta załogi, która obserwuje bójkę nie rozchodzi się. Tymczasem dziś ta bójka jest tak paskudna, że normalsi idą gdzieś na bok, nie chcą na to patrzeć.
#polityka
