Komentarze (26)

@Zielonypomidor w drugą stronę też to działa, jeśli nie musi mi przypominać co roku od kilku lat, że planuję założyć bloga kulinarnego xD w tym wypadku będzie to chyba odpowiednik naprawienia cieknącego kranu

@moll Tak się zastanawiałem ostatnio jaki jest próg wejścia przy takich projektach. Widzę obecnie wiele nowych kanałów ogrodniczych na YT i to chyba głownie ludzie z instagrama tworzą. Większość takie se, nie wystarczy tu tylko dobra fotka i kilka linijek teksu. Przy klasycznym blogu bardzo długo może trwać monetaryzacja by całkowicie za darmo tego nie robić jak z innymi mediami się nie połączy.

@Zielonypomidor to zależy czy nastawiasz się na monetyzację, czy nie. Jeśli miałabym to robić, to raczej nie dla kasy (chociaż fajnie by było coś na tym zarobić, ale wątpię, bym była w stanie z tego wyżyć), bo blogów kulinarnych jest na pęczki, za to nie widzę siebie w nagrywaniu filmików na YT - tutaj jednak obróbka tego to zupełnie nowy lvl do ogarnięcia. Mogłabym to łączyć z instagramem, może hejto i wypok, żeby dodatkowe linkowania szły, ewentualnie obadanie tiktoka, pod kątem wrzucania przepisów w postaci gifów z planszami, jeśli jest taka możliwość (totalnie nie znam serwisu, ale jest mocno popularny)

@moll Tik toka nie czaje a jeszcze 40 nie mam i dzisiaj nawet Kasia.in mówiła, że wrzuca na to więc musi to gwarantować odbiorców. No ja nawet nie myślałem by całkowicie się utrzymywać, bo choć jest to osiągalne to trochę czasu trzeba by w to załadować więc mało realne gdy ma się inne zajęcia. Z ogrodniczych to właśnie Kasia.in jest dla mnie takim wyrywem. Założyła bloga, od razu kanał na yt a chyba wtedy była na macierzyńskim czy jakimś rehabilitacyjnym. Teraz ma sklep, poradniki i kalendarze za 140 pln sic! Ogólnie jej nie lubię bo przejawia wszelkie negatywne rzeczy przy współpracy ze sponsorami ale jako jedyna prowadzi za rączkę od wysiewu do zbioru przystępnym językiem. No jest infouprawa ale on tak chaotycznie czasami mówi, że nic nie kojarzę.

Rozpisałem się z jakimiś pierdołami ale jak masz zakładać bloga to zrób to w końcu. Jeśli będą dobre foty to nie musi być YT.

@Zielonypomidor całkiem spoko pierdoły może na tym macierzyńskim go założę. Na poprzednim się przekwalifikowałam, więc też było produktywnie


Z fotami już powoli lepiej mi idzie - te ostatnie serowe na instagramie nawet ładnie mi wychodziły. Tylko czasami zrobienie dobrego ujęcia trwa tyle co zrobienie dobrego sera xD

@moll No niestety tak z fotkami tak jest, a z jedzeniem to już trochę farsa. ogólnie jedzenie często nie wygląda i nie będę pisał co zrobiłem by ramen żurek jadalnie na fotce wyglądał.

Podaj insta bo jakoś pominęła minie informacja albo nie mam Cię w bliskich to może się gubić

@moll Hejto trochę mnie irytuje, powiadomienie po 30 minutach ech.


Nie miałem dodałem, sam kupiłem już cały sprzęt do robienia serów tylko czasu brak.

@moll No ja grubo chciałem wejść a dzięki chujowym opisom na serowar.pl odsyłałem sprzęt. Zamarzyła mi się forma mikroperformowana w sumie tylko 280 ale chust nie trzeba używać tylko całe szczęście, że sprawdziłem na sucho i nie wchodziła do prasy. Tak mój profesjonalizm się skończył

@Zielonypomidor właśnie dlatego wolałam zacząć od sitka i pieluchy tetrowej. Teraz mam foremki, ale i tak przy rzadszych masach używam nadal do nich tetry. Mam jedną formę pod prasę i prasę, ale na razie jeszcze nie testowałam. Z takich dociskanych serów to paneer robiłam,.ale to jeszcze zanim prasę dostałam. Też się udał, ze słoikiem jako dociążeniem zwykłej foremki

@moll Ja to cheddar kocham i dlatego chce zacząć robić. Tylko w sumie trochę zdublowałem sprzęty z powodu higieny to jak wczoraj sobie podliczyłem w 427 zł się zmieściłem. Tylko bakterii, podpuszczek i innych na rok.


pamiętam jak na wykopie pisałem czy wędzarni nie anulować a pomimo ceny to był jeden z lepszych zakupów.

@Zielonypomidor dobre mycie, trochę wyparzania i jedziesz mi się pierwszy podpuszczkowy nie za bardzo udał, chciałam koryciński zrobić i mi moczenie w solance nie wyszło. Słony jak cholerka wyszoł xD wrócę jeszcze do tematu. Na razie frajda z ociekanych bezpodpuszczkowych.

I kulki z labneha w oliwie fajna sprawa. Muszę znowu kiedyś zrobić...

@moll Tak mycie podstawa, specjalnie teraz z byłej pralni zrobiłem "brudną kuchnie" by mieć miejsce i czystość. Niestety domownicy wkradają się tam i rzeczy pożyczają. termometry, wagi, tace wolałem zdublować ale ok to nie jest koniecznie jak masz grzecznych domowników. U mnie potrafią korzystać z jednego noża do sera i wędlinyi nie wytłumaczysz. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@Zielonypomidor moi nie ruszają "specjalistycznego" sprzętu. Mam to tylko dla siebie do użytku. Jakby to powiedzieć... W mojej kuchni panuje tyrania i to ja jestem miejscowym tyranem

@moll Wiesz co mnie teraz śmieszy, byłem na sawannie w Australii na noc i pamiętam jak było mi złe choć to była wycieczka. Teraz czsami w domu chciałby tam spierdolić, otulić się tym kocem przy ognisku i wszystko mieć gdzieś. A pod ogniskiem jaszczurka, czy legwan do tej pory nie odróżniam, smaczne.

@Zielonypomidor bo ze swoimi jest fajnie, ale czasami chciałoby się tej chwili tylko dla siebie. Tak totalnie fizycznie i psychicznie bez nich. Kocyk, niebo, ognisko. Albo chociaż kakauko w zaciszu samotnego pokoju

Zaloguj się aby komentować