O 6 rano u siebie miałem 10 stopni, więc nie zastanawiając się długo wskoczyłem w krótkie gacie, w samochód i jadę na randevu. Przyjeżdżam na miejsce, jest 11 stopni, 10 rano, wszyscy w zimowych kurtkach a ja wyglądam jakbym się urwał z choinki xD. Jezu wy tu w mazowieckim tak żyjecie? XD

#latonapierdalaj

Ale przynajmniej świeci słoneczko

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować