Dyskusja użytkownika HmmJakiWybracNick
#nocnazmiana #chujmiwdupe
#swiniobicie z #cukrzyca to dramat... w panice cały deficyt nadrabiam o 4 w nocy, ale dzięki temu przynajmniej śpię średnio 2-3h dziennie i nie mam siły na siłce.

#nocnazmiana #chujmiwdupe
#swiniobicie z #cukrzyca to dramat... w panice cały deficyt nadrabiam o 4 w nocy, ale dzięki temu przynajmniej śpię średnio 2-3h dziennie i nie mam siły na siłce.

@AdelbertVonBimberstein problem w tym, że to nie będzie nigdy stała porcja węglowodanów, bo nie wiem jak bardzo cukier spadnie. Wstałem patrzę na telefon 58 + prognoza, że do 20 minut będzie poniżej 40. Idę do lodówki, biorę szklankę soku (50kcal), wypijam, coraz bardziej się rozbudzam, coraz gorzej się czuję, sprawdzam glukometr 46 - czyli wciąż spada, gdzieś w głowie rodzi się zawsze myśl "co jak zemdleję, a soku wypiłem za mało i cukier nie odbije", więc pierwsze na co natrafiam to chałwa, zjadłem pół, ok. 40g (220kcal). No i chałwa robi robotę w głowie, bo gadzi umysł czuje, że zjadł coś konkretniejszego i nie umrze, jedząc knopersa, byłaby myśl, żeby zeżreć dwa dla pewności.
A słodycze muszę mieć przy sobie, takim emergency dla mnie obecnie jest cukierek kopiko (bo kofeina boostuje cukier w moim przypadku), lub ewentualnie knopers. W plecaku mam słodycze, cały dom w słodyczach, w samochodzie słodycze, na siłkę chodzę ze słodyczami. Do pobliskiego pakomata nie ruszę się bez cukierków, bo już kilka razy wracając zastanawiałem się czy wrócę.
@Papa_gregorio one wychodzą dość drogo, w stosunku do tego co oferują. Kilka razy od diabetologa dostałem je na próbę i jakimiś cukierkami (takimi twardymi do ssania) łatwiej mi sterować poziom cukru, tylko przy takich konkretniejszych spadkach, gdzie budzę się w takiej sytuacji wolę coś, co szybko zjem, a nie jem przez 5 minut.
Zaloguj się aby komentować