No to drzwi zamontowane. Czekaly dobre 3 miesiace, az posadzki wyleja, zeby nie porysowac jak ciagali weze.
#architektura #budujzhejto #budownictwo #dom #budowadomu

No to drzwi zamontowane. Czekaly dobre 3 miesiace, az posadzki wyleja, zeby nie porysowac jak ciagali weze.
#architektura #budujzhejto #budownictwo #dom #budowadomu

@PlatynowyBazant20 generalnie do domu jednorodzinnego dzwoni sie dzwonkiem przy plocie
Drzwi otwierane na zewnątrz – zalety i wady
Największym plusem tego rodzaju drzwi jest przede wszystkim to, że nie potrzebują one dużo miejsca. Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadku małych pomieszczeń. Warto zwrócić uwagę, że minimalne wymiary drzwi zewnętrznych określają przepisy prawa budowlanego – nie możemy zamontować w domu jednorodzinnym mniejszych drzwi niż 90×200 cm. W przypadku konieczności nagłego opuszczenia budynku, drwi otwierane na zewnątrz również są lepszym wyborem, ponieważ nie zostaną zablokowane przez przewrócone przedmioty uniemożliwiające otwarcie drzwi.
Jakie są wady? Przede wszystkim należy mieć świadomość, że w przypadku bardzo silnych wiatrów należy szczególnie uważać, żeby wiatr nie otworzył drzwi za mocno. Warto dla bezpieczeństwa zamontować odbojnik. Dobrze też mieć daszek na drzwiami – otwarcie i zamknięcie takich drzwi zawsze wymaga od nas wyjścia na zewnątrz.
Drzwi otwierane do wewnątrz – zalety i wady
Największą wadą tego rozwiązania jest to, że otwierając drzwi musimy liczyć się z zabrudzeniami wewnątrz pomieszczenia – deszcz, śnieg czy liście będą wpadać do środka. Wybór drzwi otwieranych do środka wiąże się w związku z tym z koniecznością zamontowania okapnika (nie jest on jednak widoczny, więc nie ma większego wpływu na estetykę).
Jednak w przypadku drzwi otwieranych do wewnątrz nie musimy zmagać się naporem wiatru, nie musimy wychodzić na zewnątrz czy montować dachu nad drzwiami.
@bartek555 Oklej je jakąś folią, kartonem i taśmą malarską, próg tak samo. A najlepiej wpuszczaj i wypuszczaj jakimś "brudnym" wejściem przez garaż, kotłownię albo co. Nie przez te drzwi raczej, a już na pewno nie przez HS-y. Nie wierz żadnemu majstrowi, choćby się zaklinał na grób matki i głowy dzieci, że będzie uważał i niczego nie porysuje ani nie poobija. Zawiniesz się z budowy i zaraz ci po tym przejadą taczką, walizką narzędziową i na dokładkę krajzegą, bo piździ na dworze, więc będą docinali płytki w środku.
@jonas wiem wiem, moglem jeszcze troche poczekac, ale chce miec juz zamkniete. HSow to nikt nie dotknie. bede stal z nozem. Specjalnie nie montowalem klamek w zadnych oknach az do teraz, zeby przy tynkach czy innych robotach nie otwierali przypadkiem. Masz racje, przez garaz moga wchodzic, chociaz juz duzo ekip nie bedzie - jeden od piany do dachu, jedni od paneli i jeden wykonczeniowiec, ktorego znam i akurat o niego sie nie martwie. Ale zakleje tak jak mowisz.
@bartek555 Ja zamknąłem i zabrałem klucze zarówno do HS-a, jak i do drzwi wejściowych. Ładowali się przez garaż lub drzwi kotłowni i bardzo dobrze, bo zwłaszcza próg w tych drugich nazbierał jakichś rysek cholera wie od czego. Już widzę jak by zmasakrowali pozostałe progi. Przez garaż niczego nie poobijali, bo brama na 5 metrów szeroka i nawet upośledzony tynkarz się mieścił na szerokość ze swoimi bibelotami. A żywica na posadzkę w garażu trafiła dopiero na sam koniec, jak się już wszyscy wynieśli.
Zaloguj się aby komentować