Kiedyś za studenckich czasów zrobiliśmy wyzwanie primatora, nie pamiętam jakiego, w każdym razie powyżej 10% miał. Z 10 osób waliło tylko to z założeniem wypicia jak największej ilości. Odpadłem po 4, wygrał kumpel z wynikiem 6.5 . Kaca nie zapomnę do końca życia. Piękne to byly czasy