no i stalo sie, wczoraj pojechalem moim autem na przeglad w Austrii XD
Z racji, ze mieszkam na malej wsi, to ludzie sie znaja - a ja jestem "tym gosciem co kupil ten dom ktory wygladal tylko do wyburzenia i przywrocil go samodzielnie do nowoczesnego stanu" (Tak naprawde, to ogrod byl zaniedbany a dom jeszcze przez pierwszych wlascicieli byl wykonczony na extremalnie wysoki stan) - ale wracajac do tematu. Mam na wsi mechanika ktory jest raczej z tych uczciwych.
samochod przegladu nie przeszedl bo gumy zawieszenia maja 11 lat i wygladaja na wybite/zmeczone -> Fakt, ze wygladaja slabo. Samochod trzyma geometrie i sztywnosc zawieszenia, bo co rok na urlopie jade na trzepaczki aby wlasnie uniknac takich sytuacji.
---------------
W kazdym razie remont tylnego zawieszenia. Wycena wg. warsztatu 3500€ - jak wlasciciel sam powiedzial, zrob to sobie w polsce, bo tutaj to polowa wartosci auta i sie nie oplaca.
--------------
Zestaw wachaczy kosztuje okolo 900 zl (bo gdzie sie da, wymienimy tuleje - tuleje w Austrii nie wystepuja jako czesc wymienialna - bo czas pracy, zjada oszczednosci) Mechanik pewnie skasuje mnie z 1000 zl + zbierznosc 200....
Czyli prawdopodobnie za jakies 600€ bedzie wszystko znowu idelanie.
-------------
dlatego tez, na wszystkich grupach na FB zawsze mnie bawi, jak ktos pisze, ze ceny SO takie same a zarobki 2x wieksze.
#austria #samochody