Dyskusja użytkownika SuperSzturmowiec
No i gites kilka minut roboty. Są jakieś ryski jak się dobrze przypatrzeć ale nie miałem żadnej pasty itp. na żywca frotka jechane. Na flaszkę sąsiad nich da i będziemy kwita.
W komentarzy zdjęcie sprzed

No i gites kilka minut roboty. Są jakieś ryski jak się dobrze przypatrzeć ale nie miałem żadnej pasty itp. na żywca frotka jechane. Na flaszkę sąsiad nich da i będziemy kwita.
W komentarzy zdjęcie sprzed

@John_polack zwykła frotka, na sucho najpierw a potem na mokro(nie pytaj co uzyłem jako "cieczy" xD) i jechane. Tyle że to bardziej był syf bo onduli poleciał na auto wiec jako tako sam lakier nie został jako tako uszkodzony .
Jak coś gorszego to w jakimś specjalistycznym sklepie kup odpowiednia szmatkę i pastę jak najmniej ścierną i zobacz jaki będzie efekt. Najlepiej niech sprzedawca podejdzie i zobaczy te rysę jak będzie ogarnięty to dobierze coś
Pewnie jakbym odstawił auto do lakiernika to nie jeden chuj by skasował jak za malowanie a by odpowiednio dobrze spolerował i bym nie zauważył tego.
Zaloguj się aby komentować