
Niski deficyt czy wysoki wzrost? Strefa euro wybrała pierwszą opcje, USA i Chiny drugą
Obserwator GospodarczyUSA i Chiny w nadchodzących latach pozostaną w otoczeniu pogłębionych, wysokich deficytów budżetowych. Strefa euro wybrała inną drogę.

USA i Chiny w nadchodzących latach pozostaną w otoczeniu pogłębionych, wysokich deficytów budżetowych. Strefa euro wybrała inną drogę.
wysoki wzrost
(...)
Chiny
@ObserwatorGospodarczy Śmiem wątpić, biorąc pod uwagę jaja, jakie oni wyczyniali przy liczeniu wzrostu gospodarczego przez pompowanie nikomu niepotrzebnych inwestycji wewnętrznych. Chiny aby kontynuować wzrost muszą przestawić się z taniej gospodarki eksportowej, na gospodarkę opartą na wysokiej technologii, konsumpcji i usługach, a biorąc pod uwagę (zarówno propagowaną przez partię, jak i zakorzenioną w umysłach ludzi) niechęć czy wręcz nienawiść do konsumpcyjnego stylu życia, będzie im z tym ciężko. Dodatkowo, zaczyna im się ostatnio załamywać populacja.
@LondoMollari zresztą w ich innym artykule akurat dawali pod wątpliwość liczby pochodzące z Chin, wcale nie tak dawno temu. Miesiąc albo dwa temu.
Chińczycy zaczeli ścigać analityków zagranicznych którzy chcieki znać faktyczną sytuację żeby wiedzieć czy firmom opłaca się inwestować i nastąpiło ostre załamanie inwestycji zagranicznych w tym roku, zwłaszcza z Ameryki. Polska otrzymuje więcej inwestycji z USA niż Chiny, tak dla wyobraźni żeby to zadziałało.
Chiny mogą mieć mimo tego dalej wzrost ale na pewno jest znacznie niższy niż to co podaja oficjalne dane i przeszacowanie wartości musi być znaczne.
Chiny czy tego chcą czy nie to pewnie będą musiały jednak przestawić gospodarkę na inne tory. Wielkie wzrosty raczej mają już za sobą ale też ich gospodarka jest na tyle mocna, że nawet standardowe wzrosty procentowe i tak pozwolą im utrzymać znaczną pozycję.
Zaloguj się aby komentować