@Half_NEET_Half_Amazing
Metr na moim osiedlu jak kupowłem 9.5 roku temu kosztował mnie 6200. Ok, udało się sporo stargować, bo teść miał znajomości u develepera, ale bez tego też byśmy zapłacili wyraźniej poniżej 7000. Obecnie na tym samym osiedlu cena startowa to 16000. Wiadomo, rynek wtórny tańszy, ale nie aż tak skrajnie w przypadku mieszkań - bo za tyle z metra idą w stanie gotowym do wprowadzenia (sprawdziłem teraz, ale wiedziałem, bo znajomi sąsiedzi sprzedawali ostatnio). Inflacja od tamtego czasu to około 50%. Więc jeśli kupujesz za gotówkę i odpadają koszty kredytu, to zysk jest bardzo przyzwoity. Jeśli kupujesz z kredytu to mniej, ale wciąż nie jest źle. Jak jeszcze masz dobrą i pewną ekipę to i wykończysz w miarę tanio i bezstresowo. Pewnie obecnie to już nie byłaby tak fajna inwestycja, ale jak zrobiło się to 10-20 lat temu to na pewno była.
A co do pół spłaconego po dekadzie, tak wychodzi i mówię z eutanazji, bo w mojej rodzinie sporo się w to bawi.
@Half_NEET_Half_Amazing trochę tak, ale z drugiej strony wydaje mi się że np. inwestowanie w stanach jest dużo łatwiejsze. S&P500 i elo. U nas rada niby ta sama, tylko to już nie jest rodzima giełda, a zagraniczna. I potem powstają potworki typu ubezpieczenio-lokaty żeby uniknąć jakiegoś podatku.
Śmieją się z wykopowego spadkowicza, ale ta bańka powinna upaść albo chociaż tąpnąć przy największym boomie na IT i wyleszczyć przelewarowanych tak jak programistów po bootcampach.
Zaloguj się aby komentować