Niemcy na L4. Czy kanclerz Merz wyleczy gospodarkę z absencji?

„Niemcy nadużywają zwolnień lekarskich!”. Nie może być!? – myślę sobie. Ech, te stereotypy… Wiadomo, że bumelant wywodzi się z niemieckiego czasownika bummeln (obijać się, wałęsać), ale żeby zaraz oszwabiać pracodawcę?! Żarty żartami, jednak coś jest na rzeczy, bo to już kolejny rok z rzędu, kiedy o tej porze niemieckie media robią jedynki o chorobach i brakach kadrowych.


To, że na alarm biją związki pracodawców i kasy chorych, jest jasne. Ale coraz częściej głos zaczynają zabierać „najwyższe czynniki”. Absencja zyskała rangę kanclerską. Friedrich Merz nie gryzie się w język i nie są to tylko retoryczne popisy lidera CDU. W co drugim przemówieniu kanclerz wzywa do powrotu etosu pracy; Niemcy muszą pracować więcej i chcieć więcej!


Według rankingów OECD statystyczny Niemiec przepracowuje rocznie zaledwie ok. 1340 godzin, co plasuje RFN na samym dole stawki państw rozwiniętych. Jednocześnie nie jest tak, że Niemcy są nieefektywni, bo wytwarzają przy tym bardzo wysoką wartość na godzinę. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ta wysoka produktywność przestaje szybko rosnąć, a jednocześnie ubywa godzin (demografia, krótszy czas pracy) i dochodzą straty z absencji. [...]


#wiadomosciswiat #niemcy #praca #zwolnienielekarskie #politykazagraniczna #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (3)

widza, jak inzynierowie z pontonu maja mieszkania za free, kieszonkowe, darmowe zarcie i kasse na telefon, internet a to wszystko z podatkow bialego robola, ktory tyra w fabryce, a za chwile moze nie miec pracy, to go bierze ku⁎⁎⁎ca i z nerwow leci na L4

Ola Källenius walczy z upadkiem Mercedesa-Benza. Siła robocza i energia są w Niemczech zbyt drogie", twierdzi prezes. "Branża chemiczna przeżywa prawdopodobnie najtrudniejszy okres od 25 lat" - to z kolei wypowiedź Prezes BASF Markusa Kamietha Podobnych przykładów są dziesiątki.

Jednocześnie prezesi korporacji stawiają Merza przed alternatywą, że jeśli nic się nie zmieni, to oni zabierają produkcję z Niemiec do Chin, Indii, USA lub Ameryki Południowej Tam wygenerują miejsca pracy i odprowadzą podatki (albo i nie odprowadzą). Zaś zwykli Niemcy będą mogli nacieszyć się wspomnieniami o dawnej zamożności oraz neutralnością klimatyczną. Nie ma chyba lepszego podsumowania aboslutnie dewastującej polityki klimatycznej UE.

"Zaś zwykli Niemcy będą mogli nacieszyć się wspomnieniami o dawnej zamożności oraz neutralnością klimatyczną." Europa rozpędzona zmierza ku własnemu samobójstwu. I nie, "elity nas nie uratują" - w końcu to np Angela Merkel zdecydowała, by wyłączyć 17 reaktorów atomowych w Niemczech (generowały 25% energii elektrycznej kraju). Ideologia, która wygrała ze zdrowym rozsądkiem.


https://x.com/czardam/status/2021645659850555643

Jest o tym fajny odcinek "Działu zagranicznego".


A te 1340 godzin mnie trochę przeraża. Licząc na szybko sam robię na luzie jakieś 1800 rocznie xD

Zaloguj się aby komentować