Nie zapowiadało się, ale dziś #zyciejestdobre
-
Udało się wysłać paczkę, która wczoraj została odrzucona przez rzopkę, dziś udało się wysłać, choć nic z nią nie zrobiłem. Wziąłem ją rano na yolo do plecaka i pykło.
-
W robocie lajt z lekkim zapieprzem, ale jakoś tak lekko szło.
-
Udało się wydrukować podróbkę koła fonicznego żeby jutro w garażu pasować mocowanie czujnika.
-
Oddałem śruby zawieszenia i koło foniczne załatwione na laserku by @LaMo.zord do #prestizowygruz2 do ocynku.
-
Zabrałem z pracy, w śmiesznej cenie, GIGANTYCZNĄ drukarkę 3d (czajnik dla skali i w łapie, żeby mi nikt nie wytknął!) przeznaczoną do stania od ponad roku. Ma dużo modyfikacji na lepsze, ale dużo wkładu czasowego jeszcze wymaga.
-
Przelutowałem Marcinowi (Garaż Marcina) płytkę z procesorem i486, bo nurzki temu misiu się chibotały.
-
Dużo ważne: odebrałem przesyłkę od @3zet zawierającą kontroler sondy lambda, także do #prestizowygruz2.
-
Zdałem sobie sprawę, że zakresem umiejętności stałem się kimś, kogo podziwiałem dawno temu, a może nawet mistrz przerósł ucznia
Jako ostatnie, zdjęcie cewki zapłonowej stosowanej przez Rovera. Niby Unipart, a jednak Ducellier. A tak FR nie lubi się z wzajemnością z UK




