Nie spodziewaliście się parujących dekantów przy tej parnej niedzieli.

Oto upłynął już rok odkąd sprawdzam ten konkretny zestaw dekantów. W zasadzie trend który ustalił się na początku jest kontynuowany. Do zobaczenia za ~pół roku i pamiętajcie: psikajcie się obficie, w przeciwnym razie ta możliwość zostanie wam bestialsko odebrana.

#perfumy

8cc399d0-fb04-4c21-866a-523238571fc7
5d3ef376-f577-4c8b-b940-864eddd4a97d

Komentarze (10)

@Lodnip ten gagatek to no. 14, czyli ten a'la saważ

ale fajnie że taki się pojawił, bo jest to przykład na to, że czasem coś może pójść nie do końca zgodnie z planem. A jest dokręcony na maksa.

@olejek_rurzany aaaa, ok. Tak czy siak pewnie jakaś wada produkcyjna, ale trzeba mieć to z tyłu głowy. Mi się trafiły dwa losowe dekanty, gdzie wypadał ten pierścień rozpylający atomizera

@olejek_rurzany Psikajcie się w opór, bo dekanty nikną w oczach. Ostatnio mi wyparował Eau de Cedre. Gdybym zostawił go sobie na specjalną okazję, byłbym zły - na szczęście mam w zapasie pół flakonu. Niestety wyparował mi Chanel Coromandel zostawiony jako ciekawostka, wcześniej Dior ESP, ehhh, winię tutaj raczej mirasów i tomaszków którzy nie owijają gwintu dekantów taśmą izolacyjną, u mnie to podstawa, nawet do najtańszych smrodów.

@olejek_rurzany @olejek_rurzanySorki, nie czytałem legendy, tylko akurat dzień przed przeczytaniem posta odkryłem kolejny pusty dekant i wylałem swoje żale. Ciekawy jest ten przypadek dekantu wyraźnie odstającego objętością od reszty.

Zaloguj się aby komentować