Nie robię dotacji dla żadnego kandydata*


*ale do organizacji, która potem robi redystrybucję tych środków do tego kandydata.


Wszystko co, mówi, powinno być opatrzone gwiazdkami praktycznie po każdym zdaniu aktualnie.


Najlepsza propaganda zawsze oparta jest na półprawdach.


#polityka

601216c7-4db8-4c57-a994-5909fa1988a0
a99651ce-e163-4adf-9642-92fe2d9dc21e

Komentarze (8)

@PlastikowySmith no prawo wyborcze USA nie pozwala na bezpośrednie dotowanie kandydatów nie tylko na urząd POTUS ale inne wybieralne również. Dlatego kandydat X ma n liczbę komitetów.


Jeśli dobrze pamiętam osoba piastująca stanowiska w Kongresie oraz inne, które uzyskała na drodze wyborów musi zgłosić każdy prezent jaki dostała od osób z nią niespokrewnionych / spotkany h służbowo, którego wartość przekracza 100$

@PlastikowySmith 15 lat temu pisałem magisterkę o finansowaniu kampanii wyborczych do Kongresu USA i Sejmu oraz Senatu. Praca była tak odkrywcza, że nawet ja jej nie mam, chociaż pewnie w archiwach UMK musi jeszcze być.


Do brzegu, z tego co kojarzę to do 2009 był limit bezpośredniej wpłaty 450$ ale ręki nie dam sobie uciąć.

Hunt: ludzie z hajsem dotują obie najważniejsze partie i ich kandydatów, czasem nawet tych pozostałych. Jak obstawisz wszystkie konie, to na pewno nie przegrasz wyjściu, a wygrana daje dużo więcej niż się włożyło.

Zaloguj się aby komentować