Nie miałem co robić ze sobą, bo różową rozbija się "elką" i na nią czekam. Myślę sobie więc, że wezmę lunetę i może jakieś zwierzątka uda mi się nad Wartą zaobserwować. Niestety, albo stety trafiłem tylko na kaczuchę, która oddawała się późno popołudniowym procesom sanitarnym. Muszę popracować jeszcze nad ostrością.

#zwierzaczki

Komentarze (9)

W Poznaniu są też bobery do obserwacji. Raz jeden taki jegomość mi się zdarzył do bliskiej obserwacji, na metry, nic się nie bał, nikt mu w zęby nie zaglądał. Ot mieszczuch.

@dradrian_zwierachs ja i pewnie bym coś ciekawszego uchwycił, ale wpadłem na chwilę. Wędkarz do mnie przy okazji zagadał, że gówno zobaczę, bo nawet ryby nie biorą 😛

Zaloguj się aby komentować