Nie lubię trendu miejsc, lubię takie gdzie piwo jest zimne i smaczne (a smaczne jest tylko gdy jest tanie) Ale że żonie się nie odmawia, to poszliśmy do gastro gdzie Andy Warhol, czułby się jak w domu. Aby zrozumieć co się będzie jadło trzeba przestudiować mitologię nordycką, ale za to ściany są kolorowe jak na cygańskim weselu. Za to piwo Alpacalypse z browaru Salt, jest za⁎⁎⁎⁎ste. IPA z finiszem Citry. #jedzzhejto #uk



