Nie jest fajnie kurde. W głowie masa lęków czy wszystko się ułoży, jestem totalnie przygnębiony, mam problem z alkoholem. Na dokładkę zmarła mi dzisiaj babcia, ale miała tak zaawansowanego alzheimera, że praktycznie straciliśmy ją już lata temu. Czuję bezradność. Trochę mnie pociesza, że pojutrze na Polandrock i może uda się naładować trochę baterie, a później wyjazd w góry. O ile samochód na to pozwoli, bo ostatnio płata figle. Ehh
Komentarze (4)
@woohoo może jestem dziwny ale jak ktoś umiera to jakoś mnie to nie martwi.
Umarł wujek, wszyscy płaczą. Ja zacząłem płakać jak widziałem ich łzy.
Umarła mi prababcia (103), babcia (98) i dziadek (76) i nie płakałem po nich. Po prostu się za nich modlę. Jakoś mnie to nie rusza. Umarli to umarli, nie drążę tematu. Dobrze, że nie zmarli mając 50 lat.
Zaloguj się aby komentować