Nie dość że podjełem debilna decyzje że póki co to wracam do pracy to poniedzialek zaczynam od.... Kapcia lewy przod. Urwał nać. No nic, na szczescie są alternatywne sposoby dotarcia do kołhozu.


Nienawidze poniedziałków. Ciekawe co jeszcze los na dzisiaj mi przygotował.


#cybulionjestinny

Cybulion userbar

Komentarze (9)

@Cybulion ja wstałem z modlitwą na ustach żeby odpalił


Odpalił ale musiałem wyłączyć żeby pójść na śniadanie, zaraz się okaże czy moja radość nie była przedwcześnie...

Ja wracałem i przede mną jedno auto i przed nim rowerzysta (fioletowe włosy i wszystko wiadomo że pod deklem zwarcie) a obok ścieżka rowerowa bdb jakości. Użyłem klaksonu bo ten z przodu jakaś p⁎⁎da jechał za rowerzysta . W końcu zjechał na ścieżkę i się pluł na tamtego bo myślał że tamten go strąbił xd

@SuperSzturmowiec xD. Oj wczoraj sie tez z takim zlapalem, na szczescie dojechal do ronda, na rondzie policja, niech im opowiada ze polroczna idealna asflatowa sciezka to 'guwno'.

@SuperSzturmowiec Ej a ja wczoraj jechałem rowerem po ulicy i nagle po prawej się zaczęła DDR - bardzo ładna, asfaltowa, nawet wjazdy na posesje były całkiem leeko obniżone - ale na nią nie wjechałem, bo za 200m skręcałem w lewo, a dzięki nawigacji wiedziałem, że nie ma z niej zjadu. Kto jeździ w Polsce rowerem, tego układnie puzzli nudzi

Zaloguj się aby komentować