Nie daję rady od normickch rad dotyczących związków, relacji, podrywu. Może psycholog coś na to poradzi.

Muszę nauczyć kłamać, że mam 3 partnerki dziennie z tindera to wtedy będę miał spokój. Jak mówię szczerze, że nie wychodzi mi z dziewczynami to tylko mądrości ludowe słyszę.


Pokazuje recepcjonistkę z siłowni, która mi się podoba to słyszę:

K:"Zagadaj ją" 

J:"Ale co mam powiedzieć?"

K:"Co tam jak tam? O której kończysz?"

J:"no tak takie to proste"

K:"Jak ma chłopaka to trudno, metodą prób i błędów trzeba próbować" 

U mnie metodą prób i błędów wygląda to tak, że zawsze jest źle i każdej wypowiedzi popełniam masę błędów komunikacyjnych. 



Dla każdego to jest proste:"wrzucasz selfie" i masz 200 polubień  dziennie na tinderze, same wypisują do ciebie, robią ciasto co chcesz. Ja zakładam tindera: 1 możliwość kontaktu na tydzień i nie odpisze. 



"Wystarczy być komunikatywnym, zapraszasz  na imprezie do tańca, czy na mieście podbijasz, wystarczy być sobą" ja: Zawsze gdy się odzywałem i powiedziałem:"cześć,siema,hej" to słyszałem od razu:" nie mam czasu, daj mi spokój, mam chłopaka, idź sobie". Na  spotkaniach z znajomymi to wszystkie mają partnerów. Do klubów nie chodzę bo nie piję alkoholu i nie słucham muzyki klubowej. Raz w życiu udało mi się nawiązać kontakt zagadując na żywo, była z Białorusi to może tam inne zwyczaje mają. Nawet w wakacje próbując z grubą dziewczyną dostałem odmowę bo się z kimś spotyka.  



Każdy kogo spotkam tymi prostymi trikami ma 100% skuteczności, tylko mi nie wychodzi. 



"Więcej pewności siebie, nie wierzysz w swoje możliwości". Moje możliwości są takie, że tylko słyszę o nie wykorzystaniu swojego potencjału i wszystko robię źle.



Znajomy z internetu napisał mi:

"przykładowo ja mam tak że widząc przystojnego mężczyznę np. CHADa to raczej jestem pewna że ma laskę i taka jak ja to za niska liga. Dlatego zaskakuje mnie to że masz odwagę zagadywać do pięknych kobiet" 

na co ja:"Jedną pytałem o zajęcia z samoobrony, drugą o wykonywane ćwiczenie. Konkretna sprawa do załatwienia a nie"siema, ale bym cię wydpupcył".

Z żadną długo nie gadam tylko kilka zdań, potem "dzięki, miłego dnia" i to cały kontakt. Oferty matrymonialnej nie składałem. Z jedną dobrze mi się rozmawiało i dużo o niej myślę, będę jeszcze raz próbował z nią rozmawiać.
#placzedudleusa #zwiazki #tinder #podrywajzhejto

Komentarze (13)

Widzisz, im bardziej się starasz tym więcej potknięć. Kobiety wybacza Ci wszystko, poza jednym, brakiem zdecydowania. No i nie myśl. Od myślenia są myśliwi. Ja bym zaczął od wybrania miejsca gdzie czujesz się swobodnie (np miejsce pracy-jak pracujesz w prosektorium to trochę ciężej ale z drugiej strony nie musisz się silić na bajere)

@Taxidriver fajnie, żebym w ogóle miał możliwość kontaktu żeby pokazać zdecydowanie ¯\_(ツ)_/¯ w swobodnym miejscu mam zagadywać każdą możliwą kobietę?
Mam listę aktywności, które muszę robić by mieć szanse

@Dudleus ziom słuchasz porad normików, którzy nie mają pojęcia jak działa mózg osoby z autyzmem, jak podrywać julki które nie są raczej grupą docelową będąc osobą z autyzmem. Nie tędy droga żebyś znalazł to czego potrzebujesz.

@Seele mi jest przykro bo mówię po kilka razy, że to nie dla mnie by uniknąć tematu. Nawet czuję stres przy tłumaczeniu się. W domu czuję złość i poczucie winy, że we mnie jest problem bo nie wychodzi mi w relacjach. Mam 3 grupy docelowe, ale nie wiem czy pisać dokładnie.

@Dudleus no i spoko. Reflektujesz co czujesz przy tym i w czym problem. Zebrałeś doświadczenia. Następnym razem po prostu na wyjebce postaw granicę, choćby zwykłym "aha" albo "no spoko" i idź robić swoje, wyjebane. nie są a to ani osoby ani opinie które powinny mieć dla ciebie jakiekolwiek znaczenie, a tym bardziej nie powodować że później tak się czujesz.

Zaloguj się aby komentować