@VikingKing początek historii był taki, że wróciłem około 4:00 nad ranem z baletów, a koniec ubrałem się i poszedłem do pracy... efektywnie pracując do 16:00 w jakiejś chłodnej serwerowni.
@SzwarcenegerKibordu zaś jakiś niewyjebywalny it men. Liczyłem na historyjkę rodem ze stereotypowego januszexu z wózkiem widłowym i gadką moralizatorską szefa w tle. No nic, zawiodłem się na Tobie xD