Komentarze (3)

@cebulaZrosolu kiedyś chłopakom mówiłem że wystarczy zrobić jedną dziurę w butelce i pozwolić wodzie spłynąć i niczego nie trzeba pilnować, a oni nie, całe dno obcinali i musieli uważać by za mocno nie podnosić z wody by wszystko nie wleciało do środka i przy konsumpcji przypadkiem nie odsłonić wielkiej dziury albo nie przycisnąć i wypuścić dymu górą. Więcej problemów generował ich sposób, a mój był gorszy, bo trzeba było czekać, aż woda wleci małym otworem...

Zaloguj się aby komentować