Na rowerze dla relaksu, to jeździłem może z 5 lat temu.
Po takiej przerwie zrobiłem sobie drobny przelot polnymi drogami w okolicy mojej wichury.
I nawet znalazłem fajna miejscówkę.
Staw na środku pola, z mostem prowadzącym na wysepkę, gdzie była altana, grille, duperele. Niedaleko był dom i podejrzewam, że to czyjaś prywatna miejscówa. Ale co tam ogrodzone nie było, zakazów też brak, no i ładnie wygląda.
#rower


