Myszkowe wybory ciąg dalszy. Dzisiaj przyszła chinkowa myszka. Na pierwszy chwyt pomyślałem fajnie leży w łapie, ale jak ją wziąłem na podkładkę i trochę pokręciłem to jednak jest lipa. Mały palec cały czas mi się wspiera na tym rancie od wyprofilowania i powoduje to dyskomfort. Gdyby to było zaoblone jak w DM2 to byłaby gituwa, ale nie jest.
Chińczyk:
+ odświeżanie 250 Hz
+ brak kabla
+ bardzo cichy klik głównych przycisków
+ tania
+ jakość wykonania
+- 89 gramów
+- łagodne podświetlenie
+- DPI na czuja
+- za lekki opór w rolce
- brak oprogramowania
- świeci cały czas
- wyprofilowanie rantów
- brak możliwości wyłączenia bocznych przycisków
DM2:
+ odświeżanie w c⁎⁎j Hz
+ w miarę ok leży w łapie
+ najlepsza rolka, największy opór i wyraźny krok
+- 94 gramy
+- miękki kabel
+- ułomne oprogramowanie
- głośne klikanie i zmienne w zależności od miejsca naciśnięcia klawisza
- dojebane mocne podświetlenie
- świeci cały czas
- jakość wykonania (podświetlenie przebija na łączeniach elementów)
- brak możliwości wyłączenia bocznych przycisków
Stary GX57:
+ odświeżanie w c⁎⁎j Hz
+ w miarę ok leży w łapie
+ 128 gramów
+ oprogramowanie
+ możliwość wyłączenia bocznych przycisków
+- można zmniejszyć jasność podświetlenia, ale nie wyłączyć
+- za lekki opór w rolce (ale myszka ma już 7 lat)
- słabe podparcie małego palca
- sztywny kabel
Chyba wezmę sprawdzę jeszcze Corsair Dark Core. Jak będzie lipa to będzie drutowanie GX57
#pcmasterrace #komputery


