#motoryzacja #przepisyruchudrogowego
Co sądzicie o takiej sytuacji? Osobiście staram się nie blokować ludzi na prawym pasie i przyspieszam w takich sytuacjach
#motoryzacja #przepisyruchudrogowego
Co sądzicie o takiej sytuacji? Osobiście staram się nie blokować ludzi na prawym pasie i przyspieszam w takich sytuacjach
@mrmydlo
Ogólnie, trudne pytanie. Bo tak, staram się nie blokować i w takich sytuacjach przyspieszyć. No bo mnie to nic nie kosztuje, a zwiększa płynność ruchu.
Ale ogólnie rzecz biorąc, to mógłbym mieć go w d⁎⁎ie, nie mój problem. Jak jestem w takiej sytuacji na prawym pasie, to nie oczekuje, że ktoś przyspieszy na lewym, żeby mi pomóc, bo może akurat leci kolejną setkę kilometrów na tempomacie. Po prostu tak dostosowuję dynamikę jazdy, żeby hamować jak najmniej i jazda była jak najbardziej płynna.
Zrobiłem zbyt dużo kilometrów w życiu, żeby oczekiwać czegokolwiek od innych kierowców.
Edit: ludziom, którzy szkalują typa na lewym pasie (mimo, że zabrakło mu trochę kultury jazdy, to jednak jechał prawidłowo) gratuluję postawy. Trochę frustrat drogowy z was wychodzi. A typa z prawego pasa za hamowanie powinni wy⁎⁎⁎ac z grona kierowców na co najmniej kilka lat
Ten medal ma 2 strony - z jednej strony gosc, ktory wyprzedza moglby przyspieszyc (preferowana opcja), z drugiej strony ten z prawego widzi, ze tamten nie zdazy wyprzedzic, wiec moze leciutko odpuscic gazu i tez mu korona z glowy nie spadnie. Poza tym
jak widzi w lusterku, ze ten za nim powoli dojezdza i moze zamulic przez co bedziemy musieli zwolnic to uwaga, rowniez mozemy sami przyspieszyc i wskoczyc na lewy przed niego i wyprzedzic jako pierwsi. Jesli ktos jest debilem albo probuje pokazywac swoja wyzszosc na drodze to polecam badania psychologiczne. Mowie to ja, kierowca 340-konnego czerwonego bmw ;)
@bartek555
Zgoda, poza tym wbijaniem się przed kogoś na lewy pas. Jest to dość niebezpieczny manewr i można łatwo popełnić błąd jeśli nie masz wystarczająco umiejętności lub masz za mało mocy w aucie. A nawet mały błąd przy prędkości powyżej 100 km/h może się źle skończyć.
Żeby nie było, czasem też tak robię, jeśli wiem, że bez stresu zdążę. Aczkolwiek, wiem, że większość ludzi nie jeździ na tyle dużo, żeby sugerować im ten manewr. Ale to tylko moja opinia :)
Ale mi nie chodzi o wbijanie mu sie przed maske, tylko zrobienie tego odpowiednio wczesnie, zeby z daleka widzial, ze robimy manewr i zdazyl ocenic czy musi zwolnic czy nie. Przeciez mowimy o sytuacji kiedy ten z tylu jedzie kilka km/h szybciej niz pojazd przed nami, wiec po 1 minie duzo czasu zanim dojedzie, a po 2 zdazymy przyspieszyc nawet najgorszym sztruclem. Nie jest to niebezpieczny manewr, to totalnie normalny manewr wyprzedzania, gdzie upewniasz sie, ze nikomu nie zajedziesz drogi, ani nie zmusisz do hamowania.
Zaloguj się aby komentować