@Jajco o nie zapomnę tego. lato, godzina 11-13, słońce napierdala, wokół nagrzany beton oddaje juz częśc ciepła , kurtka zapięta pod szyję, bo przecież jaktotak panie kierowco, spodnie motocyklowe długie z ochraniaczami jakbym w kalesonach jeździł, pod kaskiem kominiarka, bo przeciez higiena a kaski wspolne, zero wiatru od jazdy bo ósemki nie generują i ja cały zestresowany nauką jazdy więc pociłbym sie nawet jakby było zimno, walczący siłowo z motocyklem i swoim nienauczonym jeszcze ciałem. no można powiedziec, ze najprzyjemniejszym doswiadczeniem to nie bylo. wykręcałem ubrania jak konczylem jazdy