Moi mili Państwo, sytuacja wygląda tak:
Chcę kupić sobie nowe auto, ustawiłem sobie budżet na 15k. Jestem 26 lvl i od 2 lat jestem na swoim z różową (wcześniej studiowałem w innym mieście, ale regularnie zjeżdżałem na weekendy i potem zacząłem pracować i mgr zaoczne, gdzie mieszkałem u rodziców). Rodzice chcą mi dołożyć na ten samochód jakieś drugie 10-15 tysięcy, żeby było dla mnie bezpieczniej.
A dlaczego? A no dlatego, że w moim gracie dwa razy przerwały się przewody hamulcowe xD (raz w mieście i było awaryjnie ręcznym, na szczęście niedaleko domu, to się doczłapałem, drugi raz na wiosce gdzieś i też fart, bo zjechałem na pobocze) i było jeszcze kilka innych niespodzianek
Z jednej strony to dla mnie słabe, żeby brać od rodziców kasę i wydaje mi się, że to oznacza brak samodzielności i jakieś żerowanie. Z drugiej strony, "dają to bierz", masa osób dostaje mieszkania i inne cuda, a tu tylko wsparcie w kupnie auta i to głównie dlatego, że się o mnie boją i chcą, żeby auto było lepsze i żebym był bezpieczny.
Generalnie nie jest to dla nich jakiś duży wydatek, bo całe życie im się dobrze powodziło i mieli/mają poważane zawody, a mimo to nigdy nie byłem rozpieszczany luksusami, bo mieli podejście w opozycji do materializmu (jestem z katolickiej rodziny), dlatego też mnie skręca na samą myśl, że to jest dobre dla bananowych oskarków, ale jednak takie auto posłuży mi co najmniej kilka lat i fajnie byłoby mieć coś lepszego.
Co o tym myśllicie?
#przemyslenia #gownowpis #samochody #rozkminy #pieniadze