Mogłabym zrobić z wami na razie proste ćwiczenia z japońskiego na pisanie znaków japońskich, bo samemu wiadomo jednak się nie chce i generalnie w grupie jednak ma to co by nie mówić więcej sensu i motywacji w tym wszystkim. Miałam robić na wykopie pod swoim hasztagiem ale raz, że trole, a dwa grunt mocno odporny na wszelką naukę. A jak jest tutaj?
Komentarze (27)
@Utylizejszyn Hiragana, Katakana, transkrypcja Hepburn'a ale żeby rozumieć cokolwiek z pisanego japońskiego to z kanji trzeba dojść co najmniej na N2, w N3 jest po prostu za mało znaków. W każdym razie - nie wystarczy się zatrzymać na alfabecie.
Totalnie rozumiem. Znaki wymagają dużo motywacji, a jak się nie ma wsparcia w grupie to ciężko jest się uczyć samemu. Zazwyczaj ludzie którzy porzucają japoński w tzw połowie "n2" byli samoukami. W grupie masz raźniej, bo masz motywację i ludzie cię ciągną do przodu czy to wrzucając ciekawostki czy po prostu przypominając o materiale do nadrobienia.
@krokodil3 ważne żeby czytać, ważne żeby rozmawiać z Japończykami i ważne żeby przerabiać jakąś muzykę czy utwory słuchane, bo jednak japoński też ma gwary i z oficjalnych książek się wszystkiego nie nauczysz. Jak już będziesz mieć jakiś znajomych z Japonii i z nimi co jakiś czas pisać oraz rozmawiać to będzie ci łatwiej, bo mózg po prostu się przełączy na tryb po japońsku. Najgorzej japońskiego jest się uczyć samego, a nie czarujmy się - ludzie nie bardzo mają z kim to przerabiać. No ale wydaje mi się, że ty jesteś na tym etapie gdzie to już wiesz. I zostaje po prostu tak jak mi - powtarzanie znaków żeby przede wszystkim nie zapomnieć i ewentualnie dla jakiś ciekawostek językowych czy kulturalnych bo tych Japonia ma cały wachlarz możliwości. Jak sam słusznie zauważyłeś powieści, muzyka, kuchnia, sztuka, historia, kultura itd
@SarahCrimson miałem dobry rok przerwy teraz. Kiedyś też miałem rok przerwy i udało mi się w intensywnym tempie wrócić na poprzedni poziom w przeciągu 3 tygodni. Myślę, że znowu zrobię podejście, bo po nadrobieniu wtedy materiału, udało mi się sporo nowego nauczyć
@krokodil3 Nie wiem czy napisałabym na N1. Widziałam, że wiele mądrych ludzi uwaliło.
@krokodil3 Znaczy po co ludzie robią te testy - w dwóch celach - A) praca B) szkoła. Jak nie masz n1/n2 to cię nie wezmą do szkoły w Japonii w sensie nie masz zagwarantowanego miejsca na studia. Przychodzi wtedy taki chłodny list z odwołaniem, że nie dasz rady się utrzymać na zajęciach skoro nie potrafisz języka. Także uwalony test z N1 to jest dla kogoś plus minus uwalony rok albo zmiana szkoły (studia) na nie japońską. Generalnie przeżycie czegoś takiego nie jest miłe.
Zaloguj się aby komentować


