#modameska
Komentarze (7)
Ciuchy kupuje w Tesco albo z Nexta przez internet. Czasami jak coś lepszego to mam sklep gdzie mają fajne koszule takie "fancy". Przez internet to przynajmniej z domu nie trzeba wychodzić z domu a jak nie pasuje to można odesłać a ceny często bardzo konkurencyjne.
Mam:
dwie trzy pary butów (Sketchers, Mountain warehouse i pantofle z Nexta).
Z 5 par spodni (jeansy, chinosy).
Kilka par shortów, kilkadziesiąt t-shirtów i polo. Kurtka zimowa, softshel, kilka sweterków. Ze dwie bluzy z kapturem.
Zakupów nie cierpię, ubrania nie są dla mnie priorytetem i nigdy nie były.
Patrząc na ludzi w Polsce jak ostatnio byłem to każdy odpicowany w nie wiadomo jakie marki. Wygląda jakby 3/4 swoich dochodów wydawali na ciuchy.
W UK każdy ma na to wyrąbane i chodzi jak chce. Hinduski cały rok w klapkach chodzą na bose stopy. Angielki do sklepu w szlafrokach chodzą (np o 11 rano).
I co najważniejszego nikt nikogo nie ocenia i nie robi głupich min. A w Polsce jest takie nieustanne ocenianie i gardzenie kimś kto ma jakieś byle jakie ubrania.
Zaloguj się aby komentować
