Mniej więcej taka minę mam kiedy obliczyłem, że wygram hetmana za gońca ale po trzecim ruchu z czterech załaduję przez przypadek mata.
#szachy


Mniej więcej taka minę mam kiedy obliczyłem, że wygram hetmana za gońca ale po trzecim ruchu z czterech załaduję przez przypadek mata.
#szachy


@entropy_ Też miałem coś koło tego. Najpierw przez cały rok ~850 i nic nie szło, potem w miesiąc zrobiłem 1100 i było ok. Czasami serię 8 porażek albo 8 zwycięstw więc wahało się ale nigdy poniżej 1050 i się zesrało. W tydzień zleciałem z 1100 do poniżej 950 i spasowałem.
Na razie nie wracam ale korci.
@entropy_ Ja też nie grałem na wynik ale znałem już kilka otwarć i trików. Najważniejsze że umiałem grać do końca i nawet jak byłem figurę do tyłu to potrafiłem wygrać, nie podstawiłem matów.
Do czasu bo potem był ciąg głupich błędów gdzie byłem na siebie zły. Nawet jak zaczynałem to ich nie robiłem, skończyła się przyjemność z grania to i granie się skończyło.
Zaloguj się aby komentować