Komentarze (6)
Gdy byłem w szkole średniej, na jednej domówce włączyliśmy sobie tę piosenkę i wzięliśmy się za gotowanie wodzionki. A że mieliśmy już nieźle w czubie, to zaczęliśmy rozszerzać podstawowy przepis. I tak w wodzionce wylądowała m.in. kostka rosołowa, kropla płynu do naczyń i 5 groszy. Wszystkim bardzo smakowało.
Zaloguj się aby komentować
