Miesiąc, temu ktoś zarysował mi zderzak i reflektor pod sklepem i uciekł. Zorientowałem się dopiero wieczorem. Ale jeszcze tego samego dnia pojechałem na policję zgłosić sprawę. Byłem ogólnie 3 razy na policji w ciągu pierwszych 2 dni i za każdym razem pytałem czy dadzą mi upoważnienie, żebym mógł dostać nagranie ze sklepu. Za każdym razem dostałem odpowiedź, że oni się tym zajmą. Podałem godzinę miejwiecej, o której miało miejsce to zdarzenie.


I dzisiaj po prawie miesiącu dzwonią do mnie, że godzina, która podałem to sie przesunęła o 20min i oni nie mają tego nagrania, a na sklepie się już nadpisało.


K⁎⁎wa, jakbym miał za każdym razem wpłacić grosz na cele charytatywne jak policja w tym kraju coś spierdoli to byłbym bezdomny.


Tego samego dnia, zgłosiłem sprawę, dzwoniłem co kilka dni. A oni po miesiącu sprawdzili i się okazało, że za mało nagrania wzięli.


Jak coś to mam kamerkę, ale nie odpaliło się nagrywanie. Nie wiem czy było to spowodowane tym, że prawdopodobnie stało się to zaraz jak wyszedłem z auta, czy jeszcze z jakiegoś innego powodu.


#policja #samochody

Komentarze (6)

@DOgi @OrzeszQ znaczy byłem i tak w tym sklepie i gadałem z goscie od monitoringu. On mówil, że to przejrzał i że z nagrania to co on widział, to dużo nie widać. Że jest prawdopodobnie jeden samochód, który mógł to zrobić, ale według niego nie widać rejestracji nawet jeśli to on. No ale teraz dzięki uprzejmości polskiej policji, to tego się nigdy nie dowiemy

@DobraDupaPL Jeżeli na nagraniu nie będzie jasno widoczne (np. walnięcie tak że urwie zderzak lub widać rysę po kontakcie aut) to i tak powiedzą że z nagrania nie można stwierdzić czy to ten samochód. Domniemanie niewinności.

Zaloguj się aby komentować