Mialem wczoraj bardzo satysfakcjonujace uczucie. Jako ze streamingow spadly straszne filmy musialem sie posilkowac jakas wersja z mojej biblioteki. Dopiero w polowie filmu zrozumialem ze nie włączyłem napisów. Dla niektorych normalne, ale ja w zyciu sie nie uczylem angielskiego (procz specjalistycznego sommeliersko gastronomicznego). Teraz jeszcze nauczyc sie tak plynnie mowic jak w nauczonym w dziecinstwie jezyku wroga (de). Fajnie, heh, jednak te L4 nie idzie na marne. Może spróbuję sie z ksiazka po angielsku? Ale to chyba zly pomysl kierowac sie w strone brytanii.... Ktos cos poleci?

Fot. Wczorajszy dziwny dzien #cybulionjestinny

e2f956f1-7ead-4593-b155-603a1f851a20
7b44f15c-b4b3-496e-83ff-6977a72a255e
fe8cb9a0-a6bb-4804-b7f4-348b6809327c
Cybulion userbar

Komentarze (8)

Zaloguj się aby komentować