Miałem w 10 lat jak widziałem, to jak mój dziadek umierał. Poszedłem do niech, zjadłem z dziedkie obiad, i zrobił się siny. Zmarł w drodze do szpitala.. nikt mi nigdy nie wytłumaczył co znaczy, że ktoś umarł, że nigdy w więcej tej osoby nie zobaczę. Co najwyżej, dostałem zjeby. Sam wszystko musiałem zrozumieć w tym małym mózgu dzieciaka

Komentarze (7)

a wczoraj dalsza sąsiadka zmarła i kuzynka matki. nawet emerytury nie dotrwała. Rano córka ją znalazła. chyba zawał czy cos.a chyba rok temu to matka jej umarła

Zaloguj się aby komentować