Komentarze (3)
@suseu Przypomina mi to, jak kiedyś wracałem z basenu dosyć zmęczony. Na przystanku po tym na którym ja wsiadłem do tramwaju wsiadła starsza pani, i od razu do mnie, żebym jej ustąpił miejsca. W tramwaju może 10% miejsc było zajęte, więc się pytam:
-
Nie może pani sobie na innym usiąść?
-
Nie, bo to moje ulubione.
No cóż, nie usiadła na swoim ulubionym miejscu
Zaloguj się aby komentować
