Komentarze (5)

@razALgul Hee no potwierdzam. Ale ciekawy motyw. Jak wyjechałem z rodzinnej wiochy to szybko przeszedłem na poprawną formę i uznałem że to była tylko gwara, ale teraz jak o tym myślę to rzeczywiście było to słowo używane w rodzaju żeńskim i to w całej rozciągłości. Np zamiast dwa litry mówiło się dwie litry, pięć liter itp.

@hellgihad znałem kiedyś gościa, co tak mówił na jednostki odległości... Nie 10 metrów, tylko 10 metry, nie 5 kilometrów, tylko 5 kilometry. Też z tamtych rejonów.

No to przecież normalne jest. Dla ciekawostki tylko dodam, że wyróżnione regiony łączy jedno - produkcja koszernych wódek. Od Krakowa po Lwów. Z tego co pamiętam, to Łańcut produkował Elizę, a Raszawa - Esterę. Żeńskie nazwy okowity na miejscowym szynkwasie mogą być kluczem w tych dywagacjach.

Zaloguj się aby komentować