Mamy 3 czerwca czyli 3 dzień jeżdżenia na rowerze xD jak do tej pory wyniki raczej mizerne, sobota gradobicie i ulewy, w niedzielę podobnie (już się nawet ubrałem w kask i spakowałem sakwę, ale jak wyszedłem to zaczęło lać xD). Dziś w końcu coś pojeździłem. Waga trochę w dół, to cieszy.
Więc staty są takie:
-
waga - 100 kg
-
trasa dzisiejsza - 18.1 km
-
pozostało do przejechania - 1938 km - 18.1 km = 1919.9 km
Szanse przejechania całego dystansu w czerwcu oceniam marnie, ale żeby nie było defraudacji piorunów to będę jeździł ile się uda. Jutro wyjazd, więc pewnie znowu nie nie będzie
#dietadlaopornych #rower