Mam ostatnio tyle stresów, że musiałem dzisiaj zamówić Bolta bo bałem się przejść do sklepu i z powrotem jakieś w sumie 520 metrów. Napady lękowe sprawiają ostatnio, że mam zawroty głowy, delirium, trzęsawkę i nogi k⁎⁎wa z waty po przejściu jakichś 200 metrów. Za dużo chlania do odcinki, napięcia nerwowego i niehigienicznego ogólnie stylu życia połączone z wiekiem zrobiły swoje. Rano podczas wizyty w KRS prawie spierdoliłem się ze schodów. Wątpię bym dalej mógł ciągnąć działalność gospodarczą, raczej niebawem wszystko zmienię bo mam dość i organizm o to woła donośnie. Spokój, tego potrzebuję bardziej od pieniędzy. Tyle wsparcia które dostałem po śmierci mamy to aż ego i serce wypierdala w kosmos. Czuję się doceniony za całokształt choć łatwy to ja w obyciu nie jestem. Mama była moim wspólasem bo niby kto inny miałby robić za figuranta wymaganego do posiadania ponad pięciu pracowników? Pytanie retoryczne. Po jej śmierci zmuszony jestem rozwiązać spółkę i wątpię bym jeszcze chciał to kiedyś powtórzyć. Its been hell of a ride but its time to say goodbye. 20 k⁎⁎wa lat żarło aż się trzy lata temu zesrało. Jedyne czego teraz pragnę to k⁎⁎wa spokój, cisza i bycie szarakiem. Odbijam kartę przy wyjściu z pracy i mam wszystko w c⁎⁎ju. A, nie, nie zamierzam pracować bo jebałem na ten status ponad połowę życia. Byłem januszem złodziejem a teraz postanowiłem zostać pijawką rentierem. Trzymajcie się tam i dbajcie o zdrowie bo hajc to się zawsze do buta przyklei ale zdrowia się nie kupi.

Komentarze (7)

@Jim_Morrison 3maj się koleś. Reset zrobi swoje i po burzy wyjdzie słońce. A jak nie to przynajmniej sobie odpoczniesz

Bycie szarakiem jest za⁎⁎⁎⁎ste, niestety trzeba dużo przejść żeby to zrozumiec. Trzymaj się. Życzę ci udanej kariery rentiera, będzie dobrze

Zaloguj się aby komentować