Ma ktoś może patent na gównianej jakości łożyska w marketowych kołach od taczek? Właśnie kolejne mi się rozpadło (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#ogrodnictwo #pytanie


Ma ktoś może patent na gównianej jakości łożyska w marketowych kołach od taczek? Właśnie kolejne mi się rozpadło (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#ogrodnictwo #pytanie


Wszyscy ci tu zalecają łożyska, ale ja nie wiem, jak z tymi łożyskami będzie. Trzymam właśnie w palcach łożysko od "łyżworolek". Średnica zewnętrzna 22mm. No od biedy może by coś podobnego przypasowało w ten otwór w kole, ale średnica wewnętrzna takiego łożyska to wtedy wychodzi 8mm... Czyli redukujesz sobie "oś" taczki do pręta o średnicy 8mm. Trochę mało. Nawet 10mm będzie mało, bo taczka to tak ze 150kg powinna dźwignąć.
Ja nie wiem czy po prostu nie dać tam zwykłego wałka i po prostu smarować: Towotem, olejem itd. To się nie kręci szybko, opory toczenia też duże nie będą. Mógłbyś spróbować dobrać jakąś rurę grubościenną bez szwu + pręt, tak żeby było około 0.5mm luzu. Rurę wsadzasz w koło, żeby utworzyć porządną tulejkę, bo to, co tam jest to pewnie zawinięta blaszka o grubości 1mm. Pręt da się nagwintować pod nakrętkę metryczną, no ale musisz mieć narzynki. Pręt nagwintowany na obu końcach wkładasz w środek, stabilizujesz położenie nakrętkami i podkładkami. Od biedy, jak nie chcesz gwintować, możesz po prostu kupić nagwintowaną szpilkę ~m14 i pogodzić się, że będzie lekko "zgrzytać". To tylko taczka.
Szczerze? Prościej chyba kupić nową taczkę. Albo zrobić to sobie "dla sportu", bo taniej niż kupno nowej taczki nie będzie (wliczając Twój czas).
Zaloguj się aby komentować